Top
Londyn

Podsumowanie dwóch lat mieszkania w Londynie cz.1 – trudne początki

Niedawno minęły dwa lata od naszego przyjazdu do Wielkiej Brytanii i później przeprowadzki do Londynu. Powiem kompletny banał, ale pasuje mi tutaj idealnie. Czas naprawdę bardzo szybko mija.

Wyjeżdżaliśmy z dwoma celami, Sara studiować tutaj prawo, a ja pracować w jakimś korpo i zobaczyć co dalej z tego wyniknie.

 

Kompletnym zbiegiem okoliczności była data naszego wyjazdu. Wraz z Sarą opuszczaliśmy lotnisko we Wrocławiu 6 sierpnia 2015 roku. Wiąże się to z dwoma wydarzeniami, które zapadły mi w pamięć – zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy i… urodziny mojej mamy (taki ze mnie okropny syn). 

 

Niby dwa lata to krótko, ale zdążyliśmy przeżyć całkiem sporo – referendum w sprawie Brexitu, wybory i kilka zamachów terrorystycznych. Na szczęście żadne z tych wydarzeń nie dotknęło nas w negatywny sposób.

 

Gdybyś zapytał mnie ponad dwa lata temu czy chciałbym mieszkać w Londynie to pomyślałbym, że zwariowałeś. Dzisiaj za to cieszę się, że Sara chciała tu studiować i że tu jesteśmy. Jedna z najbardziej interesujących przygód trwa nadal.