Top
rok blogowania

Czego nauczył mnie rok blogowania?

Kiedy rok temu zaczynałem z pierwszymi publikacjami na blogu myślałem, że blogowanie jest łatwe i każdy może to robić. Faktycznie okazało się, że a – blogowanie nie jest łatwe, bo wymaga systematyczności, b – tak, każdy może to robić, ale tylko niektórzy odnoszą sukces i c – mało kogo obchodzą moje opinie.

No dobrze, ale czy blogowanie dało mi tylko kopa w tyłek?

 

Kiedy w 2016 rozmawiałem z Sarą i postanowiliśmy zaryzykować nasz czas i pieniądze na założenie i prowadzenie bloga to wydawało mi się, że całe to przedsięwzięcie będzie łatwiejsze i może przynieść trochę zysków z współprac, pomóc zbudować markę osobistą i łatwy internetowy fejm.

Nic z tego nie wyszło za to udało osiągnąć i nauczyć się kilku innych rzeczy. Ostatnie 12 miesięcy pisania w sieci wpłynęło pozytywnie na moje życie. Oto co sobie wypracowałem.

 

1) Blogowanie pomogło mi lepiej formułować moje myśli

Zanim zacząłem pisać na blogu to najdłuższą formą wypowiedzi były e-maile wysyłane w pracy. Dlatego kiedy wystartowałem z blogiem musiałem złożyć coś dłuższego do zakładki o mnie. Coś napisałem i o tym czymś zapomniałem.

Na jednej z grup blogowych poprosiłem o informację zwrotną dotyczącą mojego bloga i jedna z uprzejmych osób delikatnie zwróciła mi uwagę, że opis o mnie to totalny bełkot. Wszedłem, sprawdziłem, pozbierałem szczękę z podłogi. Miała stuprocentową rację.

Teraz już wiem. Przed kliknięciem opublikuj lepiej przeczytać to co się napisało.

 

2) Paweł Tkaczyk nauczył mnie czym jest storytelling i dzięki niemu…

Paweł jest specem od reklamy i marketingu prowadzącym agencję reklamową zajmującą się m.in brandingiem oraz autorem bloga. Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy w tym roku była jego książka – narratologia. Udało się jej otworzyć mi oczy na to czym kierują się i co zapamiętują czytelnicy.

 

Biorąc udział w konkursie z okazji 10 urodzin Forum Obywatelskiego Rozwoju skorzystałem z wniosków wyciągniętych po przeczytaniu narratologii i mój artykuł zgłoszeniowy dotyczący gospodarki otworzyłem historią emigranta, który wyjechał na wyspy. Udało się i spośród ponad 200 zgłoszeń zakwalifikowałem się wraz z 40 innymi osobami do udziału w Letniej Szkole Leszka Balcerowicza. Spotkałem ciekawych uczestników i posłuchałem prelegentów ze świata polityki i biznesu.

Plan na 2018? Przeczytać narratologię jeszcze raz. Dzięki Paweł!

blogowanie - narratologia

Narratologia opala się w Maroku

3) Zajarałem się marketingiem

Prowadzenie bloga i chęć bycia lepszym naturalnie poprowadziły mnie do książek. Oprócz wspomniałem wcześniej narratologii sięgnąłem również do książek JasonaHunta, Gary’ego Veynerchuka czy Barbary Stawarz. Z każdą kolejną coraz bardziej byłem zaciekawiony tym jak to jest, że u jednych się kilka, a u innych nie.

To zainteresowanie przeniosło się dalej – na firmy i marki. Marketing stał się moim hobby, w i po pracy.

blogowanie jason hunt social media

Ja za to czytam taką biblię!

4) Rozwinąłem swoją karierę

Jeszcze do niedawna uważałem, że wystarczy ciężko pracować, a w naturalny sposób zostanie się zauważonym, dostanie awans, podwyżkę i firma w nas zainwestuje. Dzięki wiedzy ze storytellingu, marketingu i życiowego doświadczenia dowiedziałem się jak ważna jest marka otaczająca naszą osobę.

 

Nie chodzi tylko o to żeby zrobić coś lepiej, szybciej i więcej. Chodzi o to żeby umieć to później komuś opowiedzieć w interesujący sposób. A jak to zrobić lepiej jeśli nie przy użyciu dobrej historii?

 

Dzięki blogowaniu lepiej czuję się lawirując w korporacyjnym świecie, a i rozmowy kwalifikacyjne zmieniły dla mnie swój wydźwięk. Po prostu jest łatwiej, naturalniej.

5) Poznałem fajnych ludzi i zobaczyłem dużych blogerów

W maju 2017 roku wybraliśmy się razem na Blog Conference Poznań. Naszą pierwszą w życiu konferencję od blogerów dla blogerów. Pamiętam, że cieszyłem się jak dziecko na Mikołaja i większość czasu latałem z sali do sali aby móc wynieść dla siebie jak najwięcej.

 

Na BCP miałem okazję spotkać takich gigantów blogowych jak JasonHunt, Volantification czy Bartek Popiel. Sara za to zobaczyła swoją ukochaną Janinę i JestRudo.

 

Oprócz sław poznaliśmy Marcina z Pojedzone, który polecił nam świetny lokal na śniadanie (BO.Poznań) i Judytę z Dziewczyna z odzysku. Ja spotkałem koleżankę ze studiów, Klaudię, która również prowadzi swój blog – Dookoła Pracy.

 

Z osób, które chciałbym spotkać, a na razie się nie udało jest Katarzyna – specjalistka od kompetencji miękkich. Mam nadzieję, że w 2018 znajdziemy się gdzieś w Polsce. 🙂

 

6) Dowiedziałem się, że bloga trzeba przede wszystkim… regularnie prowadzić

Blogowanie jest bezlitosną dyscypliną sportu internetowego, która bardzo szybko weryfikuje autora. Możesz dobrze pisać, ale jeśli nie będziesz tego robił regularnie to o Tobie zapomną. Będziesz pisał często, ale słabo? Wrażenie jest tylko jedno. Czytelnik już nie wróci. Masz brzydkiego bloga? Nikt nie lubi brzydoty.

 

Prowadzenie bloga jest wielowymiarową dyscypliną, która wymaga dobrego warsztatu piśmienniczego, znajomości marketingu, wordpressowych technikaliów i wielu innych rzeczy jeśli chcesz odnieść sukces. Najważniejsze jednak żeby cały ten proces sprawiał przyjemność. Mi sprawia, dlatego nie zamierzam przestać pisać. Wręcz przeciwnie – chce się bardziej do tego przyłożyć.

 

Do zobaczenia w następnych wpisach i dzięki za to, że mnie czytasz. 🙂